ZobaczDom.pl

Wywiad z arch. Pawłem Wład. Kowalskim

W architekturze nie można stosować pojęć ze sztuk artystycznych, bo architektura jest czymś innym niż sztuka pojmowana tradycyjnie jako malarstwo , rzeźba, jako muzyka, poezja dlatego, że architektura skupia w sobie wszystkie te elementy sztuk , natomiast sama sobą tworzy zupełnie inną , coś zupełnie innego niż tylko rzeźba, malarstwo, muzyka. Obraz na ścianie możesz odwrócić, na niego nie patrzeć, rzeźbę możesz schować do komórki , możesz nie kupić po prostu czegoś, co ci się nie podoba. Sztuka i artyzm w tym sensie jest elementem wolnego wyboru człowieka a architektura nie jest elementem wolnego wyboru człowieka. Architektura jest jak powietrze, którym się oddycha. Na architekturę jesteśmy skazywani przez ich budowniczych i twórców czy ją lubimy, czy nie. Jak mi sąsiad wybuduje po drugiej stronie mojego domu, dom, którego ja nie lubię, bo mi nie pasuje, ale muszę na niego patrzeć, chyba, że się wyprowadzę, ale to oznacza, że ten dom i tak tam będzie stał .

Projekt domu, szikc, projekt domu jednorodzinnego, paweł wład kowalski

 

pytanie gdzie jest miejsce na realizowanie artystycznych wizji, czy na ścianie w holu? A czasami możesz w ubikacji sama tam wydrapać sobie artystyczne wizje w tym sensie, w tym pojęciu. Natomiast wszystkie te elementy budowli, które są stricte związane z funkcjami życiowymi, w której wnętrzach żyje człowiek, ale przyjmuję wszystkiego w ten sposób, że realizuje jego wszystkie wymyślone potrzeby, tylko staram się te wymagania poznać głębiej i je przedyskutować, czy faktycznie ten człowiek kieruje się rozpoznaniem swoich wewnętrznych potrzeb, czy tylko kieruje się tym, że ktoś u sąsiada tak zrobi, w związku z tym mu się to podoba i nie wie czy to będzie dobre dla niego, a może nie , ale musie to podoba. i czy to jest zgodnie z jego charakterem i z jego możliwościami finansowymi. I się okazuje, że są ludzie, którzy dają się poznawać, są ludzie, którzy nie dają się poznawać., albo się pracuje na tej samej fali z inwestorem i się poznaje, albo się nie pracuje na tej samej fali z inwestorem i się nie poznaje. Jest to takie bardzo ważne upodmiotowienie architektury, to znaczy, że podmiotem tej architektury jest klient, który chce zrealizować swoje potrzeby, ale w taki sposób, żeby one rzeczywiście dały jego architekturę. Moją rolą jest rozpoznanie tych potrzeb w taki sposób, żeby one były zgodne z tym, co on naprawdę wewnętrznie potrzebuje, bo on może sam nie wiedzieć, że rozwiązanie przez niego problemu jest nietrafne, jest niedobre i że zrobiłby sobie tym krzywdę nieświadomie. W związku z tym trzeba to rozpoznać. .No, a przede wszystkim zadziałać w taki sposób żeby wiedzieć, że klientem nie jest tylko ten, który ma pieniądze i je wydaje, tylko klientem również są ci, którzy na około będą chodzić i ten dom oglądać To są też klienci architektury. Prawda?

- Ale udaje Ci się rzeczywiście często tak przekonywać tych klientów, w sensie właśnie rozpoznawania własnych potrzeb, że zdecydowanie zmieniają tą swoją wizję ?
Tak, udaje się. To jest problem taki, że nie wszyscy dają się poznawać. Wiele osób ukrywa pieniądze, ukrywa swoje potrzeby, wstydzi się , że takie ma po prostu potrzeby, a to wszystko jest ludzkie. W związku z tym ci ludzie powinni umieć normalnie powiedzieć, że potrzebują mieć kuchnię o powierzchni 30 m 2, salon o powierzchni 100 m 2, czy też sypialnię wielką, jak stodoła i jeżeli oni mają taką potrzebę, czy na przykład pokój do słuchania muzyki, czy też, nie wiem, miejsce do podnoszenia ciężarów, bo ktoś ma za duży brzuszek i widzi, że będzie potrzebował w domu zrzucić trochę sadełka . Ja w tedy się zorientuję, czy ten człowiek naprawdę chce mieć sypialnię, jak stodoła, dlatego, że używa ją nie tylko do spania, ale również i do różnych innych rzeczy i jeżeli się okazuje, że tylko do spania, to będę go namawiał do tego, żeby on zmniejszył swoje wymagania i wyobrażenie, że ważne jest w tym momencie to, czy on długo śpi, kiedy kładzie się spać, kiedy wstaje, czy ma głęboki sen, czy ma sen, który jest snem płytkim i czuwającym i wtedy , jeżeli ja rozpoznam, jak faktycznie ten człowiek śpi , to zaproponuję mu taką sypialnię, która będzie spełniała dokładnie jego potrzeby, a nie jego wyobrażenie o tym, co on by chciał, bo to są dwie różne rzeczy. Potem ludzie budują sobie domy, w których nie chcą mieszkać później. „A ja nie wiedziałem, że taki wielki wyjdzie.” Jak projektowałem kiedyś dla katalogu domów żuławskich, domy na Żuławy, domy podcieniowe, które były wydawane w ramach akcji Urzędu Wojewódzkiego w Elblągu, jeszcze w starym województwie, przywracania kulturowych wartości budownictwa żuławskiego, pierwszych sześciu inwestorów w starych czasach , kiedy nie można było kupić ani cegły, ani cementu, było wyposażonych we wszystkie materiały przez Urząd i ci ludzie budowali domy. Trzyosobowa rodzina chciała zamieszkać w domu o powierzchni 300m 2 I przekonywali mnie, że muszą mieć pokój o powierzchni 60m 2, dlatego że nie chcą mieszkać w klitkach, w których do tej pory się gnieździli. Ja ich przekonywałem, że to będzie za duże pomieszczenie, że to będzie nie kameralne, nie intymne i potem, jak to zbudowali to przyznali mi dokładnie rację to jest jak klasa w szkole, a nie jak pokój, w którym się po prostu dobrze mieszka. Najczęstsze błędy, popełniane przez ludzi to jest to jest za duża ilość okien w domu. Bardzo śmieszna sprawa. Ja projektując domy, projektuje domy z oknami w odpowiednią stronę: na ogród, na ulicę, na krajobraz, odpowiedniej wielkości, żeby zapewnić temu człowiekowi, który mieszka w pokoju i jest w środku, ma kontakt wizualny z otoczeniem, ale również zapewnia temu człowiekowi ochronę przed wścibskim zaglądaniem do jego okien. Ludzie, ponieważ mają klaustrofobię po blokowisku, pakują sobie na każdą ścianę dodatkowe okno i z pokoi, i z domu robią sobie akwaria. Potem się okazuje, że wszystkie okna dokładnie zasłaniają firanami i się okazuje, że wszyscy tam widzą się, czują nieswojo i bo inni zaglądają. Potem się boją o to, że złodzieje wchodzą do mieszkań, przez duże okna i potem człowiek staje się niewolnikiem własnego domu i jest to dramatyczna sytuacja, bo on ten dom przestaje lubić. Podstawowy błąd – nie zaufał architektowi i stworzył dom, który nie jest intymnym miejscem, chroniącym życie rodzinne tego człowieka, a jest po prostu domem, który obnaża w ogóle wszystko, co jest wewnątrz. W związku z tym staje się otwarty dla złodziei, staje się otwarty dla wszystkich sąsiadów.
Na dziesięć projektów, w dziewięciu ludzie robią dodatkowe okno. Nie dlatego, że potrzeba doświetlenia, tylko dlatego, że to realizuje ich fobie braku światła, które i tak będzie w tym domu. To jest jedna rzecz, a druga, że takie światło w domu, jest też ważna sprawa z oknami , ja pomijam ogrzewanie, że większe koszty ciepła są , takie rzeczy, to jest spraw oczywista, ale, że nie kształtuje się wnętrza domu światłem. Dom jest po równo rozświetlony w środku. To się bierze również i stąd, że w czasopismach, takich jak „Murator”, zawodowi fotografowie, którzy fotografują wnętrza, fotografują je w taki sposób, żeby każdy zaułek, każdy kącik był rozświetlony równym światłem i w związku z tym pokazują te wnętrza , w których nie istnieje światło sztuczne czy słoneczne, które kształtuje atmosferę i klimat domu. Nie ma czegoś takiego. Wszystko jest równo jasne. Nie ma konta, gdzie można było się schować , bo wszystko jest rozjaśnione, jak człowiek patrzy na takie wszędzie okna

- Czy zdarzyło się panu odmówić wykonania projektu klientowi, który chciał zdecydowanie narzucić swoją wizję domu
Tak
- Jakimi cechami powinien się charakteryzować standardowy dom dla czteroosobowej rodziny.
Przede wszystkim powinien się charakteryzować tym, że rodzina będzie mogła ten dom wewnątrz urządzić po swojemu podczas budowy, potem po pierwszym roku dojdzie do wniosku, że trzeba coś zmienić, a potem po następnych dziesięciu latach, jak się rodzina powiększy. Dlatego też dom powinien mieć dwie twarze: czyli powinien być projektowany naraz jakby z dwóch stron, przede wszystkim od wnętrza, czyli od spełnienia wymagań rodziny, która będzie wewnątrz tego domu mieszkała, żeby dał się różnorodnie elastycznie urządzać i zmieniać aranżacje. 99 procent ludzi podczas wymyślania sobie domu na papierze nie ma wyobraźni, że to będzie tak wyglądało, jak będzie wyglądało. W związku z tym podczas budowy dokonują zmian, a potem jak już zbudują dom też chcą go zmienić. Jeżeli projekt domu w swej konstrukcji nie uwzględnia możliwości wprowadzenia zmian, to jest po prostu zły projekt. I tak powinien być standardowo zrealizowany, żeby umożliwiać wprowadzenie zmian: przesuwanie ścian, przestawianie, czy zmianę pomieszczeń higieniczno sanitarnych tam gdzie są potrzebne instalacje. Te rzeczy powinny być; łączenie pomieszczeń ze sobą, czy zrobienie przestrzeni otwartej. Natomiast od zewnątrz, powinien być zaprojektowany w taki sposób, żeby ludzie chodzący naokoło budynku mieli miejsce, a zarazem, żeby dom pasował do otoczenia, współtworzył ulicę, współtworzył dobre miejsce dla innej architektury.
- Co uważasz najważniejsze w domu i dlaczego?
Bardzo ważna jest sypialnia, gdzie człowiek spędza 1/3 życia, w sypialni człowiek mieszka w sposób maksymalnie bezbronny, sypialnia powinna zapewniać bezpieczeństwo śpiącemu niewinnie człowiekowi. Żeby podczas snu mógł w podświadomy sposób słyszeć wszystkie rzeczy, które się dzieją w każdym koncie mieszkania. Jeżeli podczas leżenia w łóżku, człowiek traci kontakt z komórką, z garażem, z piwnicą, z gabinetem, z pokojem gościnnym, i nie wie co tam się dziej, wtedy, kiedy się coś złego dzieje to to oznacza, że człowiek czuje podświadomie zagrożenie i musi to zagrożenie niwelować poprzez system bezpieczeństwa. I to powoduje, że podświadomie nie relaksuje się maksymalnie, tak jakby chciał coś usłyszeć. Kiedy sypialnia jest tak ustawiona, że gdy w innych pokojach będzie się coś działo to on to usłyszy, to on wyłącza to czuwanie. Czyli, że jeżeli jest jakieś połączenie przestrzenne między poszczególnymi elementami w domu, takie, które pozwala człowiekowi śpiącemu w tym wypadku cały czas być obecnym w każdym punkcie tego domu, bo jeżeli on będzie czuł zerwanie kontaktu to on uwrażliwi się bardzo na wszelkie szelesty i hałasy i przestanie dobrze sypiać.
Natomiast najważniejszym miejscem w domu jest kuchnia. Tak jak podczas snu człowiek ma odpoczywać i się relaksować, tak podczas spędzania czasu w kuchni ma nabierać sił i przygotowywać posiłki, które są podstawą naszego życia Gdy jest ciasna kuchnia, malutka, typu laboratoryjnego, to wówczas życie jest takie ciasne, laboratoryjne, schematyczne. Kiedy kuchnia jest duża, jest miejsce do przygotowywania posiłków, zapraszania ludzi, wszystko nabiera innych wymiarów. W kuchni się chętnie siedzi. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest łączenie kuchni z pokojem rodzinnym, a szczególnie jest to bardzo dobre dla pani domu. Dlatego te dwa pomieszczenia w domu są zwłaszcza ważne: kuchnia, w której pożywiamy się energetycznie, i sypialnia, w której się maksymalnie głęboko relaksujemy, dlatego musi być ona tak zaprojektowana, żeby to umożliwiać, żeby relaks był głęboki, bezpieczny i naprawdę dobry. My sobie z tego nie zdajemy sprawy.
- Który z projektów był najbardziej udany i dlaczego? Czy to właśnie on zebrał najwięcej nagród?
Przedstawię małą anegdotę. Miałem działkę, dużą działkę, za miastem pod lasem, ponad tysiąc metrów. Zaprojektowano na tym osiedlu 200 domów w tym działkę dla siebie, ale nie potrafiłem dla siebie domu zaprojektować. Dostałem ultimatum albo buduje albo oddaje działkę i oddałem. Inny deweloper zaproponował – został ostatni segment, nikt go nie chce a pan wmawia ze projektuje tak dobrze innym bo jak dla siebie, wie kup pan go sobie. Chodzi o Orle Gniazdo w Gdyni. Tam zostały zbudowane domy jednorodzinne w różnorodnej konfiguracji niskiej i zwartej zabudowy szeregowej i małego domu mieszkalnego, wyróżniającej cały zespół otoczenia i stanowi zamkniętą całość. Domy stoją wokół jednego wspólnego dziedzińca, na który jest wjazd przez bramę, nad którą to bramą mam swoją pracownię. I tam jest mały dom mieszkalny, który został wprowadzony dodatkowo jako projekt zamienny do domów szeregowych, co też wzbudziło szereg doświadczeń z reakcji już tam mieszkających ludzi, którzy myśleli, że wszędzie będą domy jednorodzinne.
Ciekawa jest rzecz polegająca na tym, że doświadczyłem sam, na własnej skórze, tego, co się kryje, pod, wydawało by się obiegowym stwierdzeniem, że projektuje dla kogoś jak dla siebie. Trzeba nabyć umiejętności ciągłego uczenia się rynku, poznawania w tym sensie, że poznawania potrzeb społecznych i potrzeb kulturowych, ludzi mieszkających w tej lokalnej społeczności. Gdy dopiero w momencie, kiedy się poznaje potrzeby i mechanizmy rządzące tymi ludźmi, to dopiero wtedy można tworzyć architekturę, która będzie spełniała wymagane oczekiwania, nawet te, o których oni nie wiedzą, że takie one są. Architekt musi być odkrywcą w architekturze, to znaczy w przestrzeni, która nie jest budynkiem, i musi być odkrywcą odbioru architektonicznego, musi być odkrywcą wizerunku, czy wizji architektonicznej, która istnieje w społeczeństwie, która istnieje w odbiorcach, a nie wyłącznie w wizji architekta, w swojej własnej. Dlatego, że dopiero poznanie wizji architektonicznej u odbiorcy, w jaki sposób odbiorca odczytuje i odgaduje architekturę, dopiero wtedy można zrobić coś co jest dokładnie dla tych ludzi, wtedy można powiedzieć, że coś się dodało. Dodawanie do tego co ci ludzie, jakie mają wyobrażenie o tej architekturze to jest dopiero temat twórczy, to jest najważniejsze. Kiedy człowiek zaprojektuje dom, wyabstrahowany, wyizolowany od ludzkiej wyobraźni odbiorcy, zaprojektuje coś czego ludzie nie rozumieją, coś co istnieje wyłącznie jako wartość dla samego architekta, coś co nie ma żadnego związku, żadnej relacji w przestrzeni, w której żyją ludzie. Przecież architekt nie buduje dla siebie. Tylko taką drogą, to znaczy drogą poznania wizji architektonicznej u odbiorcy i jej uzupełnienia o nowe wartości wnoszone przez architekta, dopiero wtedy może powiedzieć, że w sposób odpowiedzialny wydaje cudze pieniądze. Całą istotą pracy architekta jest to, że wydaje cudze pieniądze, nie pracuje za cudze pieniądze. Jeżeli archi¬tekt nie ma wyobrażenia co ten człowiek chce, to po pierwsze nie dokona dobrego wyboru i nie będzie umiał do tego co ten człowiek chce i sobie wyobraża dodać coś jeszcze wartościowego.

© Copyright W.M. Pracownia Projektowania Miasta. Wszelkie prawa zastrzeżone  | o Pracowni | nagrody | kontakt | Ciekawe strony | Mapa strony